Dawne wierzenia i zwyczaje ludowe
Wierzenia w siły nadprzyrodzone



Diabeł

Najgroźniejszym dla człowieka był diabeł, zwany również szatanem. W mniemaniu ludzi mógł on przybierać różną postać. Jednak zasadniczo była to postać szpetna, pokryta czarnym włosem, posiadająca ogon, rogi i kopyta końskie na nogach. Diabła, który przybrał postać ludzką wyobrażano sobie, jako wysokiego, elegancko ubranego mężczyznę, mającego ręce i nogi zakończone pazurami oraz posiadającego rogi i ogon. Diabeł w wierzeniach ludowych to podstępny wróg wszystkich ludzi, którego celem było doprowadzenie do zguby tych, których oszukał lub mu zaufali.


Czarownice
W niemal w każdej społeczności wiejskiej wierzono, że istnieją czarownice. Najczęściej za czarownice uważano kobiety powszechnie nielubiane, złośliwe itp. Niekiedy również dobra gospodyni, której krowa dawała znacznie więcej mleka od pozostałych sąsiadek, była określana mianem czarownicy. Powszechnie sądzono, że czarownice stosując różne, sobie tylko znane tajemne sztuczki, mogą odbierać mleko krowom.  Niektóre kobiety same czarowały własne krowy, aby dawały więcej mleka, okadzając je zielem. Aby krowie po ocieleniu czarownica nie odebrała mleka, gospodynie 3 razy obchodziły i kadziły krowę. Czarownicy przypisywano sprowadzenie na swe ofiary chorób, nieurodzajów lub innych nieszczęść. Czarownice zajmowały się też działalnością znachorską i czarami miłosnymi. W mniemaniu ludności, czarownice mogły przybierać postać myszy, ropuchy, itp. Były one w ścisłym związku z diabłem.


Boginki
Szeroko rozpowszechniona była wiara w istnienie boginek, zwanych też mamonami. Były one dla ludzi groźne, bo zamieniały dzieci. Ofiarą boginek padały dzieci jeszcze nie chrzczone. Korzystając z nie uwagi matek, boginki zabierały im dzieci, a podrzucały swoje. Dziecko niedorozwinięte, z wielką głową było uważane za podrzucone przez boginkę. Od porwania matki zabezpieczały swe dziecko w sposób następujący: Zaraz po urodzeniu stawiano na oknie roślinę, zwaną „dzwonki” (jest to dziurawiec pospolity). Gdyby mamona-czyli boginka  przyszła po dziecko, powinno się wtedy zawołać „Połonka uchwyć się dzwonka”. Jeżeli matka zauważy podmianę swojego dziecka na dziecko boginki, to należało wtedy bić podrzutka. Płacz dziecka miał powodować przybycie boginki, która miała oddać porwane dziecko a zabrać swoje.



Topielce

Inną istotą demoniczną, w której istnienie wierzono były topielce, zwane diabłami wodnymi. Uważano, że topielec pojawiał się najczęściej pod postacią zagubionego konia, pasącego się na brzegu rzeki. Jeśli ktoś go dosiadł, to koń wskakiwał do rzeki i topił swoją ofiarę. Wierzono też, że topielec przybierał czasem postać mężczyzny i lub kąpiącej się w rzece pięknej kobiety, która zwodziła młodych mężczyzn i chłopców, topiąc ich w wirach rzeki. Topielec mógł niekiedy występować pod postacią psa, ryby, kaczki.


Zmora
Obok czarownic, topielców, boginek w wierzeniach ludowych najbardziej popularną była zmora. Miała to być dusza wywodząca się od osoby żywej, wysysająca krew ludzką w czasie snu. Według wierzeń zmora mogła przybierała rożne postacie, kota, myszy, szczura, a nawet igły lub słomki. Zmora męczyła kładąc się na swej ofierze, przyciskając tak, by nie mogła się ona ruszyć, ani wydobyć głosu, po czym wysysała krew. Ofiarą zmory byli nie tylko ludzie, ale także zwierzęta. Wierzono, że zmorą zostawała  kobieta, która miała 7 córek, lecz żadnej za mąż nie wydała. Dlatego po swej śmierci mściła się na młodych ludziach. Uważano również jak było 7 córek w rodzinie, to jedna z nich musiała być na pewno zmorą.

Przypołudnica

Inną dręczycielką ludzi była przypołudnica, zwana też południcą. Wyobrażano sobie, że była to kobieta ubrana w białą odzież, która w samo południe, latem nękała ludzi śpiących na polu. Istniało przekonanie, że przypołudnica może zabrać dziecko, które w południe było pozostawione na polu bez opieki.

Strzygonie
Niemal w każdej wsi wierzono w upiory, zwane strzygoniami. Strzygoniem zostawało zwykle zmarłe dziecko z nieprawego łoża, a także chłop mający dwie dusze, który zmarł bez Sakramentu Bierzmowania. Uważano, że ciało strzygonia nigdy się nie rozkładało, stąd wychodził on z grobu i podobnie jak zmory wysysał krew swej ofierze.


Błędne ogniki
Niegroźne dla ludzi były błędne ogniki. Jak powszechnie sądzono były to dusze pokutujących mierników (geometrów), którzy niesprawiedliwie rozmierzali grunta chłopskie. Widząc te ogniki niektórzy mówili, że jest to sam diabeł lub skarbnik.


Uroki
Dawniej powszechnie wierzono, a także nawet w obecnych czasach niektórzy jeszcze uważają, że istnieją ludzie mający takie urocze oczy, które mają siłę  osłabiania tego na kogo spojrzą. Spojrzenie takiej osoby powodowało, że nowo narodzone dziecko nagle marniało, a niekiedy umierało. Rzucony na dorosłego człowieka urok objawiał się nagłym osłabnięciem, drżeniem ciała i skłonnościami do wymiotów. Urok mógł być też rzucony na zwierzęta domowe, a także na plony. Przed urokami można było się bronić różnymi magicznymi zaklęciami. Nowonarodzonemu dziecku na przykład wiązano na ręku czerwoną wstążeczkę, zaś cielęciu lub źrebięciu wiązano ją na szyi.  Jeśli na kogoś rzucono urok, to istniały sposoby, aby tą chorobę zażegnać. Takie sposoby nazywano odczynianiem uroków, co było uciążliwe i wymagało odpowiedniej  wiedzy.

Podane wiadomości zostały zaczerpnięte z monografii powiatu chrzanowskiego, opracowanej przez Stanisława Polaczka w 1914 r., a także pochodzą z relacji, które uzyskałem od mieszkańców  wsi: Racławice, Czubrowice, Szklary, Przeginia i Zederman.

Kazimierz Tomczyk

 


Ciekawostki z przeszłości

Dawne wierzenia i zwyczaje

Statystyka strony

Użytkowników : 2
Artykułów : 238
Odsłon : 33014

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość