Z DZIEJÓW PARAFII

„O wojnę powszechną za wolność ludów – prosimy Cię Panie”

Tak modlił się nasz wieszcz Adam Mickiewicz w Księgach narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego wydanych w grudniu 1832 r. w Paryżu. I Pan Bóg wysłuchał jego modlitwy. Obecnie taka prośba może się wydawać absurdalna, a nawet nieludzka, ale dla odzyskania wolności człowieka – cennego daru bożego, trzeba było być gotowym na wszystko. W ówczesnych czasach zmowa złowrogich potęg (Rosji i Prus) była powodem więzienia narodów.

Historia udowodniła, że nasze wielokrotne zrywy narodowe w postaci powstań, nie były w stanie pokonać potężnych zaborców i osiągnąć celu jakim było wyzwolenie narodowe. Dopiero wojna pomiędzy zaborcami dawała nadzieję na oswobodzenie się z ich jarzma. Polakom i wielu innym narodom.

Wybuch I wojny światowej, nazywanej również wielką wojną, był więc tym, na co czekano. Z głęboką zadumą wracamy do tych wydarzeń, które przed stu laty miały miejsce właśnie tu, w naszej małej ojczyźnie.

Po wybuchu wojny Pierwsza Kompania Kadrowa pod dowództwem Tadeusza Zbigniewa Kasprzyckiego na rozkaz Józefa Piłsudskiego wyruszyła z Krakowa 6 sierpnia 1914 r. w kierunku Kielc. Kompania ta liczyła około 150 żołnierzy. Tymczasem naczelnik Józef Piłsudski wyznaczył w Krzeszowicach koncentrację ochotników w liczbie około 1500 strzelców i 7 sierpnia 1914 r. poszczególne oddziały pod dowództwem naczelnika sukcesywnie przekraczały rosyjską granicę w Racławicach. Właśnie tu rozpoczęło się wyzwalanie i zjednoczenie ziem trzech zaborów.

To doniosłe wydarzenie stało się inspiracją do namalowania obrazu przez Jerzego Kossaka (1886-1955), najmłodszego z malarskiej „dynastii” Kossaków. Na zamieszczonej reprodukcji tego dzieła widzimy naczelnika Józefa Piłsudskiego na czele swoich strzelców, w tumanach kurzu, obok powalonego rosyjskiego słupa granicznego w Racławicach. Taka była wizja artysty, bo rzeczywistość była trochę odmienna. Słup graniczny został wykopany dopiero kilka tygodni później i przewieziony do Krzeszowic. Takie słupy graniczne były przez 99 lat również usytuowane na końcu Szklar (od strony Dubia) oraz w Dolinie Będkowskiej koło Sokolicy. Austriacy uzbroili strzelców w przestarzałe, jednostrzałowe karabiny werndla z XIX w. bez pasów i bez bagnetów – obraz tego nie uwzględnia. Mimo to dobrze byłoby, gdyby reprodukcje tego dzieła zawisły w szkołach i urzędach naszego regionu.

Przekraczanie rosyjskiej granicy w Racławicach zostało również upamiętnione w Paczółtowicach poprzez ufundowanie przez Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Krzeszowskiej w 1992 r. obelisku. Umieszczony tam napis głosi: 1867-1935 Komendant Józef Piłsudski pomnik Niepodległości Polski w Paczółtowicach w dniu 7 sierpnia 1914 oddziały strzelców dowodzone przez Komendanta Józefa Piłsudskiego przekroczyły granicę zaboru rona syjskiego Paczółtowice – Racławice żołnierzom z Paczółtowic, Dębnik i Żar walczącym o Polskę niepodległą w latach 1914-1918-1921 wdzięczni rodacy. Chwałą synów są ich ojcowie sierpień 1992.

Po przekroczeniu granicy oddziały strzelców maszerowały przez Racławice i Czubrowice, a następnie trawiastą doliną w kierunku Przegini i Gotkowic koło Ostrej Góry (zdjęcie powyżej). Tą doliną spływała woda w czasie wiosennych roztopów i burz, od granic Sąspowa i Sułoszowej aż do Racławki. Także tym szlakiem w późniejszych czasach, we wrześniu 1939 r. wycofywała się polska kawaleria, a w styczniu 1945 r. w przeciwnym kierunku maszerowały zwarte oddziały piechoty radzieckiej.

Dalsza trasa strzelców prowadziła przez Sąspów do Skały. Społeczeństwo Skały wręczyło Piłsudskiemu srebrny ryngraf z Matką Boską Ostrobramską, który naczelnik będzie nosił przy sobie aż do śmierci. W tamtych czasach, jak i w okresie międzywojennym, gdy Wilno należało do Rzeczpospolitej, wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej był czczony tak jak wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej.

9 sierpnia żołnierze zatrzymali się koło Miechowa w majątku Czaple Małe, gdzie Józef Piłsudski otrzymał od właściciela czteroletnią klacz – słynną Kasztankę.

W Miechowie nastąpiło połączenie z kadrówką i został utworzony batalion, składający się z trzech kompanii. Batalion kadrowy z Piłsudskim na czele, poprzedzony kawalerią, dotarł 12 sierpnia do Kielc, do których zbliżały się również oddziały rosyjskie z 14 Dywizji Kawalerii gen. Aleksandra Nowikowa. Wówczas doszło do starć patroli. Gdy jednak zjawiła się tam cała rosyjska dywizja i zaczęła okrążać miasto, szef sztabu, gen. Kazimierz Sosnkowski wydał rozkaz opuszczenia Kielc.

Wielka wojna trwała jeszcze cztery lata, ale o niepodległą Polskę walki trwały znacznie dłużej.

Naszym nieszczęściem był fakt wcielenia Polaków przez zaborców do swoich armii, co powodowało bratobójczą walkę. Koledzy mojego ojca, zmobilizowani do armii rosyjskiej, byli zmuszeni walczyć nie tylko przeciw Austriakom i Niemcom, ale również przeciw Polakom z tych zaborów. Mój ojciec Ludwik uniknął służby w rosyjskim wojsku tylko dlatego, że był jedynym synem spośród pięciorga rodzeństwa. Natomiast jeden z jego kolegów, Stanisław Piaśnik z Gotkowic, służył w gwardii przybocznej ostatniego cara Mikołaja II.

Na zakończenie należy dodać, że ta „powszechna” wojna przyniosła wolność dziesięciu narodom, nie tylko Polsce, ale również Finlandii, Łotwie, Estonii, Litwie, Czechosłowacji, Węgrom, Jugosławii, Irlandii i Islandii. Obyśmy już nigdy nie musieli się modlić o wojnę powszechną.

Zygmunt Krzystanek

 

Ciekawostki z przeszłości

Dawne wierzenia i zwyczaje

Statystyka strony

Użytkowników : 2
Artykułów : 281
Odsłon : 186620

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 43 gości